Efekt: zażywasz suplement, minerały trafiają do żołądka, ale nigdy nie docierają do komórki. Są wydalane. Do 90% tracone. Nie dlatego, że suplement jest zły. Ale dlatego, że brakuje cząsteczki transportującej.
Kwas fulwowy w wysokim stężeniu, obecny tylko w czystej żywicy Shilajit, jest tą cząsteczką transportującą. Wiąże się z minerałami i przenosi je bezpośrednio przez ścianę komórkową. Powstał przez miliony lat w skałach Himalajów na wysokości 3500 metrów. Nigdzie indziej na świecie nie występuje w takim stężeniu.